Dzielny chłopiec





Dobrze, że teraz czasem choć trochę kości sprzedam.
Aż tu skrob, skrob do drzwi. Wojciechowa zerwała się, otworzyła i chwyciwszy Bosego za szyję, ucałowała go w czoło.
— A to nie jak pies, ale jak człowiek mądry! — wolała rozczulona. — Dopytał się o mnie, jakby umiał mówić! Chodź tu, piesku!
nie schowałam ci resztek, bo nie wiedziałam, że przyjdziesz, ale ci oddam własną kolację.
15. BOSY ZAPROSZONY NA PODWIECZOREK.
Bosy miał jeszcze druga, taka, osobę, co o nim myślała.
Jednego dnia przed sklepem pana Wirwońskiego zatrzymała się kareta.
Z kozła zsiadł lokaj, otworzył drzwiczki i wysadził naprzód Boksa, który miał katar, był smutny, ociężały i cały okryty watowaną kołderką, potem Fibsa, Bibę, Mirzę, Ralfa
i Spircia. Podał rękę wystrojonej pani, a ona, wziąwszy w rękę sznureczki, na których były psy uwiązane, weszła do sklepu pana Wirwońskiego.
— Czem mogę służyć?
— zapytał grzecznie pan Wirwoński.
— Czy jest u pana jeszcze...
— Ach, zapewne pani pyta o Józika Kilowskiego?
— O Józika Kilowskiego? A cóż on mnie może obchodzić?
Pytam, czy jest w domu ten pies czarny z białemi łapkami.
— Musi być. On tylko wieczorem wybiega z domu.
— Więc proszę.. niech tu wejdzie ten chłopiec ze swoim psem.
Pan Wirwoński posłał do warsztatu po Józika i Bosego.
Wkrótce stanęli Obadwaj przed wystrojony panią, a Bosy, zapewne przez litość nad chorym Boksem, począł wąchać jego kołderkę i przypatrywać się jego minie osowiałej.
— Przyszłam zaprosić twego psa na podwieczorek — rzekła pani wystrojona.
— W niedzielę przypadają właśnie urodziny Spircia, i żeby mu zrobić przyjemność, zapraszam jego znajomych na podwieczorek.
Bosy sam nie przyszedłby, więc proszę, mój chłopcze, byś go przyprowadził do mnie.
Józikowi chciało się śmiać ogromnie, tembardziej że pan Wirwoński odwrócił się i aż się dusił ze śmiechu.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 | 102 | 103 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: